XIV amatorski rajd Wertep
wiosna 98



Na starcie wszystkie auta prezentowaly sie imponujaco

Niektórzy sprawdzali, kto ma najwieksze kola...

A to ja, mój Suzuki,
no i mój team

Niektóre pojazdy wzbudzaly
ogromne zainteresowanie...




... to Polonez na ramie Rovera



A na trial'u:

tam, gdzie zawisła Vitara,
innym sie udawalo


Wreszcie bloto !

... jeszcze kawalek
i po wszystkim

a moze stanmy sobie z boczku

albo na środku



Kałuża byla spora, ale niektórym sie udawało
Było to zreszta pierwsze większe błoto na trasie



Pomiędzy OS'ami



Czasem trzeba było strzelac
(z kuszy),
albo pływać
(na drugą stronę i z powrotem)

i nawet wysiąść z samochodu,
żeby biegać po krzakach

(nie chwaląc się
biegałem najszybciej)


juz mieliśmy
wystartować do nocnego odcinka...

a tu jakieś dziwaki białym autem
ze skórzanymi siedzeniami

i mówią, iż myśleli, że to piasek,
a nie błoto (?!?)

a tak pracowali piloci

co oni robią
przy tym
drzewie !?


 

Wymarzone miejsce na OS przy takiej pogodzie

Na taki mały samochodzik, to całkiem dużo wody


To jest Jeep
A w nim, pod daszkiem
Malutkie bobo
(co to będzie, jak podrośnie))



Przodem potrafi każdy,
ale tyłem...

Nawiasem mówiąc, to bardzo fajny pomysł na OS


Ostatni OS - tak jak pierwszy -
w porządnym błocie

 

 

 

taki maly samochód i tyle blota



A na koniec kompiel pod strazacką sikawką
i jeszcze raz przez kalużę...


Resztę moich zdjęć z rajdu (w dużym formacie), obejrzysz klikając tu


stachurski.daniel@lumena.com