Data: 1.04.2002 (prima-aprilis i lany poniedziałek!)
Uczestnicy: Geo Tracker trzydrzwiowy + trzy osoby (pasażer z tyłu siedzący po prawej stronie)
Stan techniczny auta: sprawny
Warunki pogodowe: dobre (sucha nawierzchnia asfaltowa w średniopolskim stanie)

Opis zdarzenia
Powrót ze świąt wielkanocnych ok. godziny 12-tej (dość wcześnie, żeby uniknąć korków). Spokojna jazda ok. 100km/h. Jak przed każdym zakrętem, przed tym feralnym w lewo również zwalniam do ok. 80km/h. Prawa tylna guma spada z felgi (w wyniku czego? - nie umiem powiedzieć a nie chciało mi się już tego sprawdzać w wulkanizacji). Łapię natychmiast pobocze (prawe), kontruję energicznie kierownica i ... chyba zbyt energicznie. Samochód już bez opony na feldze rysuje łuk na asfalcie o mniejszym promieniu niż zakręt. Kiedy samochód się wywrócił, czy na drodze czy już na poboczu, tego też nie jestem w stanie stwierdzić (wszystko trwało przecież ułamki sekund). W każdym razie auto wykonuje 1,25 obrotu wokół osi wzdłuż samochodu. Zatrzymujemy się na prawym boku auta i opuszczamy go szybko przez lewe drzwi (jak w czołgu przez właz) otwierając je do góry. Wlew paliwa jest po prawej stronie, więc paliwo się wylewało. Szybko przewracam z jakimiś ludźmi auto na koła i odłączam klemy od akumulatora. 

Ludzie
Lekkie siniaki osób siedzących z przodu. Dwa rozcięcia na twarzy pasażera z tyłu i lekkie potłuczenia. Zwarzywszy na wygląd auta (patrz fotki) to cud, że chłopak wyszedł z tego obronną ręką. Być może paradoksalnie uratował go fakt, że nie miał zapiętych pasów, bo gdyby miał... sami spójrzcie na zdjęcia. 

Auto
No cóż "jaki Geo jest, każdy widzi". Drzwi prawe i tylnie nie otwieralne (fuks, że lewe się otworzyły). Ocalała szyba w lewych drzwiach i przednia, choć ta pękła po przekątnej. Samochód po wymianie koła jest sprawny, tylko nieładny...

 

Komentarz
Auta terenowe mają środek ciężkości stosunkowo wysoko, a skumulowanie ciężaru pasażerów na prawej stronie auta pomogło zapewne w przewrotce.

Teks&Foto Sławek Kędziak