"Kwadratowe" resory.

Autor:
Lech (Harakiri) Zahorski

Nazwa zmoty pochodzi od nicka Kwadrata z Warki (rajdy4x4.pl), który mnie zainspirował. Podziękowania dla Gobia (rajdy4x4) za zdjęcia, wsparcie duchowe i chorwacką travaricę.

Co będzie potrzebne:1. Dwa resory Lublin I lub II o szerokości 60mm,  nie 70
2. Śruby typowe dla tych resorów 2x14 i 2x16 mm ze sklepu z częściami do Lublina
3. Śruby 2x12mm 120mm z gwintem tylko na końcu łączące wieszak z ramą z tyłu
4. Odpowiednie nakrętki i podkładki
5. Dwie nakrętki do szpickopów resoru
6. Dwa amortyzatory Opel Movano lub Renault Master
7. Płaskownik 50x10mm 70cm
8. Płaskownik 6x50mm 30cm
9. Profil 30x60mm 30cm
10.Profil 30x30mm 30cm
11. Odrobina płaskownika na nowe uszy.
12. Dwie śruby 12mm 160mm z gwintem na końcu; przyspawane będą do "półki" przytrzymującej resor. Będzie to dolne trzymanie amora.

Zmotę rozpocząłem od zaprojektowania wieszaków. Jak wiadomo resor SJ-a ma 5 cm szerokości. Uchwyt do wieszaka w SJ ma podobną szerokość i nie chciałem go ruszać. Wieszak z płaskownika grubości 10mm, długości 160mm, o rozstawie otworów 120mm ma wspawane wewnętrznie "pogrubienie" z płaskownika grubości 6mm. Daje to oczekiwana redukcję szerokości. Nie jestem inżynierem więc rysunek jest tylko orientacyjny. Wymiary podane. Spawanie wieszaka musi być bardzo precyzyjne, żeby nie było przekoszeń i by otwory wypadały na wprost siebie. Ja musiałem poprawiać. Otwór górny na śrubę ma standartowe fi 12mm. Dolny otwór ma fi 16 na śrubę typową lublinowską. Należy dokupić takie śruby i od razu nakrętki z wkładką plastikową. Po wywierceniu otworów należy wspawać poprzeczne wzmocnienie wieszaka zapobiegajace skręcaniu. U mnie było wymiarach 30x60 ale resor zawadzał i jest 30x30 Pozostało włożenie polibuszy i dokręcenie wieszaka do ramy.

Następny krok to modyfikacja "półki" do przykręcenia resoru, tej z dolnym mocowaniem amora. Należy ją poszerzyć o 1 cm. Została ona przecięta a następnie został wspawany wąski płaskownik. Ma on u mnie 12 mm bo dochodzi jeszcze szerokość tarczy szlifierki 2mm. Trzeba też kątówką odciąć stare mocowanie amora i wspawać śrubę średnicy 12 mm długości 160mm. Pozwoli to pozostawić dolna tulejkę ucha amora. Należy wywiercić nowy otwór do szpickopa resoru.

Kolejny krok to przedni uchwyt resoru. Resory Lublina są nie do pobicia bo zostały zaprojektowane z myślą o Samuraiu :). Są około 320-340 mm dłuższe od SJ-owych ale nie symetryczne. Krótkie ramię idzie na tył a długie do przodu. Koniec ramienia przedniego wypada w pobliżu poprzecznego wzmocnienia ramy. Trzeba tam dospawać nowe ucho tak by środek otworu w nowym uchu był dokładnie 280 mm od środka starego otworu. Staraj się zachować poziom w wyznaczaniu centrum otworu.

Następny krok to instalacja amorów. Jak pisałem pasują od Movano/Mastera. Ja kupiłem nowe na allegro. One są odpowiedniej długości i mocy ale mają inne otwory tulejek w uszach. Z dolnym mocowaniem poradziliśmy sobie powyżej wspawując odpowiednią szpilkę w "półkę" pod resorem. A z górnym poradziłem sobie rozwiercając tulejkę w uchu amoru do wymiaru górnego bolca.
Kwadrat eksperymentował z ilością piór w resorze, najpierw wyjął 2 a potem je znowu włożył. Ja poszedłem na kompromis i wyjąłem jedno, dolne. Ten moment należy wykorzystać na odwrócenie szpickopa i zeszlifowanie go z wysokości o 2mm. Nakrętka szpickopa jest sklepana i zniszczy się przy odkręcaniu. Odkręcaj delikatnie by nie zniszczyć gwintu śruby. Po skręceniu całości okazało się że stare uszy mocowania resoru mogą zawadzać o resor. Zostały odcięte.

Zmota znacznie zwiększa komfort jazdy ale wyraźnie podnosi wysokość tyłu auta i powinna być przeprowadzona razem z przełożeniem tylnych resorów SJ-a na przód. To było wielokrotnie opisywane.
W skrócie. Tylne resory SJ-a są dłuższe od przednich o 2 cale. Niby nie dużo, ale te wyraźnie poprawia się komfort. Zastosowałem wieszaki o rozstawie otworów 120mm z wspawanym wzmocnieniem 30x60mm. W tylnym uchu mam dospawane małe wzmocnienie a otwór przesunięty max w tył i dół. Szkoda mi było przednich prawie nowych amorów Monroe i ich nie wywalałem, tylko wydłużyłem szpilkę. Tytułowy Kwadrat miał założone amory od Kadeta kombi tył ale w tych amorach należało by zamienić miejscami szpilkę i ucho. Zmota przodu wymusza usunięcie stabilizatora.

No to jazda... Nie wiem jak jest ze springami, ale u mnie rewela. Nawet dzieciaki się mniej buntują na jazdę terenówką... Całość wraz z rodziną do obejrzenia na żywo na naszym radomskim torze lub w okolicach Kazimierz/Janowiec

Ad1. W tylnych resorach przełożonych na przód należy wyjąć odwrócone, ostatnie pióro i wsadzić zwykłe.

Ad2. Kolejne jazdy testowe potwierdzają wzrost komfortu. Usunięcie stabilizatora skutkuje niewielkim "pływaniem" auta przy szybkim pokonywaniu nierówności, które trafiają na jedno koło.



Ostatnia modyfikacja: 24.07.2006
napisz do mnie...
Lech (Harakiri) Zahorski